Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:


Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
trzy plus pi??, s?ownie i ma?ymi literami:
dwana?cie minus dziewi??, s?ownie i ma?ymi literami:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: jrk
« dnia: Marzec 27, 2019, 07:33:23 am »


Swoją drogą, fascynuje mnie, co się stało z osobą/zespołem "Zygzak" po PK13... wygląda, jakby uderzył "na azymut" do bazy... i, co ciekawe, nie najprostszą i najłatwiejszą drogą - czyli "drogami", a przez lasy, pola... a na końcu nawet przez rzekę... Ktoś coś wie, co tam się stało?
[/quote]
1. wersja hardcore: A było już wszystko jedno
2. wersja techno: GPS w komórce czasem szwankuje,
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 26, 2019, 14:03:01 pm »

Pamiętam tę sytuację z FB... I z jednej strony - rozumiem rozgoryczenie tej osoby. Z drugiej strony, wiadomo (to chyba jest gdzieś w regulaminie), że baza nie może być dalej niż 100 km, czyli maks 1,5h drogi z Trójmiasta. Najdalsze miejsca w których byłem, typu Rytel, Czarna Woda czy Swarożyn, były osiągalne właśnie w takim czasie. To chyba wystarczy do zaplanowania wyjazdu - wystarczy wiedzieć, że trzeba ruszyć "na 2h przed startem"... Choć, może dla kogoś istotne było to, że kończy pracę, dajmy na to o 17:00, więc startując o 18:45 mógłby zdążyć, gdyby Manewry były w Rumi, ale już nie zdążyłby dojechać do Wierzchucina... (na tyle wcześnie, by przygotować się spokojnie do startu).
Dla chcącego nic trudnego :) Tym razem bazy nie znałem. Ze statku zszedłem o 17:50 na BCT. Dojechałem równo na minutę -3, na szczęście Wypuszczacz dał złapać oddech, zawiązać buty i mapę wydał w minucie 10, a na moją prośbę wpisał minutę 9, bo stwierdziłem, że przynosi mi szczęście. I na to samo może liczyć każdy. Przy zapisach poprosić o minutę wczesną, o minutę późną. Minuty zna w czwartek, bazę 24h przed, nie popadajmy w skrajności.
Im więcej udogodnień, tym więcej marudzenia :P
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 26, 2019, 13:56:17 pm »

Dla chętnych można porównać z geoportalem np. PK4, 6, 10, 12, 14. Temat prosty - jak na 1:25k jest dramat, to szczegóły przenosi się z 1:10k.

https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/images/darzlub_2018/docs/mapy/D43_Z.pdf
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 26, 2019, 13:48:44 pm »

Też Was zaskoczyło, że wzorcówki są w kolorze? Widzę tu pewną niekonsekwencję i konieczność uściślenia procedur u budowniczych. Ja budując trasę Z na minionym Darżlubie, do druku wysłałem mapę docelową, czarno-białą. Poświęciłem kilka minut na dopasowanie odcienia, by woda była wodą, poziomica poziomicą, las lasem. Kto się bawił choćby Picasą i trybem "sortowany czarno-biały" ten wie, jak diametralnie bardzo można w kilka sekund zmienić kompletnie nieczytelną czarnobiel na bardzo przyjazną.
Wielokrotnie poprawiałem poziomice w okolicy PK, wygładzając je, bądź też nieco pocieniając, by było czytelniej. Wystarczyło, że miejsce postawienia PK było parszywe, mapa miała być perfecto ideolo :)
 
Brak takiego działania dołożył nam na trasie Manewrów dużo niepotrzebnego trudu wymyślania, co jest czym. Na dzień dobry mój towarzysz nie dostrzegł rzeki przy bazie. Natarcie na PK3 mocno się skomplikowało, bo trafiliśmy na brzeg jeziora, które na mapie zlało się z lasem. PK8 stał nad oczkiem wodnym, które na mapie wyglądało jak zwykły dołek. Jakaś droga okazała się strumieniem itd itp. Niby zabawa, niby śmiesznie, a jednak niesmak trochę jest.
Wysłany przez: Daniel
« dnia: Marzec 26, 2019, 12:30:43 pm »

wygląda na to,ze to jakis błąd /przesuniecie GPS


Wątpię aby ta osoba tak szła. To by było bez sensu.


Co do map to trasy najtrudniejsze miały dla 3 punktów wycinkę map z samymi  poziomicami bez dróg .
Nazwane to jest mapa lidar ale defakto mapa liderowa nie ma poziomic  .

Odnaleźć się na takiej mapie jest ciężko .   ;)  Gdybym kiedys startował na BT  z taką wycinką to bym zapewne brał jakiegoś PS który jako pierwszy wpadnie  i szedł dalej .
Wysłany przez: eMGieBe
« dnia: Marzec 26, 2019, 11:12:27 am »

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana).
Z tą kalibracją w 3dRerun to zawsze mam problem, aby dobrać dokładnie charakterystyczne trzy punkt na krańcach mapy. Zobacz teraz. Spróbowałem jeszcze raz skalibrować http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991

Dzięki!
Jest chyba lepiej...
Widzę, że doszły dwa kolejne tracki... :)

Swoją drogą, fascynuje mnie, co się stało z osobą/zespołem "Zygzak" po PK13... wygląda, jakby uderzył "na azymut" do bazy... i, co ciekawe, nie najprostszą i najłatwiejszą drogą - czyli "drogami", a przez lasy, pola... a na końcu nawet przez rzekę... Ktoś coś wie, co tam się stało?
Wysłany przez: eMGieBe
« dnia: Marzec 26, 2019, 10:15:59 am »

1) drukowanie czarno-białej mapy z mapy kolorowej, bez uwzględnienia faktu, że inaczej wygląda mapa, która stricte została zaplanowana przez kartografów jako czarno-biała, a inaczej, jak się ją drukuje z koloru, to katastrofa. Wtedy korekty są konieczne. Położywszy mapę z 2010 r (Darżlub) a tegorocznych Manewrów, ta pierwsza jest niebo lepsza. A to ten sam podkład, blisko dekadę później. Kolor załatwiłby sprawę w rozróżnieniu niektórych elementów wodnych. Ponadto...

Gdzie się mogę pod tym podpisać? ;)

2) mamy XXI wiek, koszt wydruku kolorowego dawno przestał być zauważalny. Mówienie o tradycji czarno-białych map to IMO mydlenie oczu. Wystarczy sam fakt, że mapy są aktualne na pół wieku wstecz (wraz z upływem czasu mapa z lat 70-tych staje się tak samo historyczna jak Messtischblatt z lat 30-tych).   

Ja jakoś przyzwyczaiłem się do czarno białych map na imprezach SKPT. Te imprezy, które mają kolorowe mapy (np. Rajd z Kompasem) wydają mi się takie... "nietradycyjne". Nie ukrywam, fajnie, patrząc na kolorową mapę, widzieć różnicę między drogą (czarna kreska) a ciekiem wodnym (niebieska kreska)... Ale dobrze przygotowana czarno biała mapa by mi wystarczyła. ;)

3) w kontekście punktu 1-go i przygotowywania map na komputerze szczególne znaczenie ma fakt, że budowniczy opracowując mapę zoomują ją sobie w nieskończoność, widząc dokładnie szczegół, na którym stawiają PK (to nie tylko uwaga do Darżluba/Manewrów). Ja już od jakiegoś czasu noszę lupę (mimo dobrego wzroku) i nadal (szczególnie przy mapie na której zlewają się elementy) mam zagadki. Gdy czasem staję do zadania bycia budowniczym zawsze myślę, jak sobie z rozpoznaniem treści mapy poradzi przeciętny uczestnik, nie wyposażony w urządzenie do powiększania. Owszem, można znaleźć lepsze szkło, tylko.... quo vadis orientacjo?. Dodatkowo stawianie kropek na środku kółek... szczególnie w przypadku dołków o średnicy milimetra... wiecie co chcę powiedzieć...

Cóż... Dobre przygotowanie mapy wymaga pracy... To wiadomo nie od dziś.
Jako ciekawostkę dodam, że zerknąłem na PNGi tegorocznych map i od razu widać kilka miejsc, w których (np na trasie MT czy Z) Budowniczy dorysował elementy, żeby były lepiej widoczne - np. dołek - pełna elipsa, z kreseczką do środka, albo fragmenty dróg (te elementy są bez aliasingu - od razu rzucają się w oczy na mapie cyfrowej... a na wydrukowanej pewnie i tak dodają pewności w terenie, a wyglądają jakby były na tej mapie od zawsze. ;)

4) kiedyś spotykaliśmy się na dworcach, dowiadując się dokąd jedziemy i nie wiedzieliśmy nawet skąd (i o której) w niedzielę wrócimy. Miało to swój urok (mi się bardzo wówczas, za czasów studenckich, podobało), ale te czasy minęły, świat przyspieszył. Jeżeli tę tradycję zmieniono na inną - podawanie tego samego dnia rano miejsca startu, a ostatnio - podanie go dzień wcześniej - to czy na przeszkodzie czemukolwiek stoi, aby chociaż z grubsza (!) dużo wcześniej podać, jak daleko ta baza będzie od Trójmiasta (powiedzmy do 20-30 km), albo w jakim czasie dojedzie się do niej autem? To nikomu nic nie powie, a poprawi uczestnikom planowanie. Właśnie z takiego ktoś uczestnik odpadł, nie dostawszy przez dłuższy czas żadnej odpowiedzi na FB. Z nim pewnie - jeszcze z 2-3 osoby z jego otoczenia.

Pamiętam tę sytuację z FB... I z jednej strony - rozumiem rozgoryczenie tej osoby. Z drugiej strony, wiadomo (to chyba jest gdzieś w regulaminie), że baza nie może być dalej niż 100 km, czyli maks 1,5h drogi z Trójmiasta. Najdalsze miejsca w których byłem, typu Rytel, Czarna Woda czy Swarożyn, były osiągalne właśnie w takim czasie. To chyba wystarczy do zaplanowania wyjazdu - wystarczy wiedzieć, że trzeba ruszyć "na 2h przed startem"... Choć, może dla kogoś istotne było to, że kończy pracę, dajmy na to o 17:00, więc startując o 18:45 mógłby zdążyć, gdyby Manewry były w Rumi, ale już nie zdążyłby dojechać do Wierzchucina... (na tyle wcześnie, by przygotować się spokojnie do startu).
Wysłany przez: TJ
« dnia: Marzec 25, 2019, 23:47:14 pm »

Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)
Tu akurat problemem nie była lupa, a brak kontrastu, ...

Powiem Wam, że mam kilka takich spostrzeżeń, które może Organizatorzy uznają za sensowne, może nie, może rozważą, a może nie:

1) drukowanie czarno-białej mapy z mapy kolorowej, bez uwzględnienia faktu, że inaczej wygląda mapa, która stricte została zaplanowana przez kartografów jako czarno-biała, a inaczej, jak się ją drukuje z koloru, to katastrofa. Wtedy korekty są konieczne. Położywszy mapę z 2010 r (Darżlub) a tegorocznych Manewrów, ta pierwsza jest niebo lepsza. A to ten sam podkład, blisko dekadę później. Kolor załatwiłby sprawę w rozróżnieniu niektórych elementów wodnych. Ponadto...

2) mamy XXI wiek, koszt wydruku kolorowego dawno przestał być zauważalny. Mówienie o tradycji czarno-białych map to IMO mydlenie oczu. Wystarczy sam fakt, że mapy są aktualne na pół wieku wstecz (wraz z upływem czasu mapa z lat 70-tych staje się tak samo historyczna jak Messtischblatt z lat 30-tych).   

3) w kontekście punktu 1-go i przygotowywania map na komputerze szczególne znaczenie ma fakt, że budowniczy opracowując mapę zoomują ją sobie w nieskończoność, widząc dokładnie szczegół, na którym stawiają PK (to nie tylko uwaga do Darżluba/Manewrów). Ja już od jakiegoś czasu noszę lupę (mimo dobrego wzroku) i nadal (szczególnie przy mapie na której zlewają się elementy) mam zagadki. Gdy czasem staję do zadania bycia budowniczym zawsze myślę, jak sobie z rozpoznaniem treści mapy poradzi przeciętny uczestnik, nie wyposażony w urządzenie do powiększania. Owszem, można znaleźć lepsze szkło, tylko.... quo vadis orientacjo?. Dodatkowo stawianie kropek na środku kółek... szczególnie w przypadku dołków o średnicy milimetra... wiecie co chcę powiedzieć...

4) kiedyś spotykaliśmy się na dworcach, dowiadując się dokąd jedziemy i nie wiedzieliśmy nawet skąd (i o której) w niedzielę wrócimy. Miało to swój urok (mi się bardzo wówczas, za czasów studenckich, podobało), ale te czasy minęły, świat przyspieszył. Jeżeli tę tradycję zmieniono na inną - podawanie tego samego dnia rano miejsca startu, a ostatnio - podanie go dzień wcześniej - to czy na przeszkodzie czemukolwiek stoi, aby chociaż z grubsza (!) dużo wcześniej podać, jak daleko ta baza będzie od Trójmiasta (powiedzmy do 20-30 km), albo w jakim czasie dojedzie się do niej autem? To nikomu nic nie powie, a poprawi uczestnikom planowanie. Właśnie z takiego ktoś uczestnik odpadł, nie dostawszy przez dłuższy czas żadnej odpowiedzi na FB. Z nim pewnie - jeszcze z 2-3 osoby z jego otoczenia.

Aby nie było, że zrzędzę, to trasa mi się bardzo podobała. Punkty na BT były na odpowiednim poziomie i stojące właściwie. Dziękuję Budowniczemu! Gratuluję Zwycięzcy!
Wysłany przez: RobeCh
« dnia: Marzec 25, 2019, 22:41:39 pm »

   Pytanie... skąd Ty masz kolorową mapę?! :)

Stąd: https://marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/mapy-m2019 :)

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana).

Z tą kalibracją w 3dRerun to zawsze mam problem, aby dobrać dokładnie charakterystyczne trzy punkt na krańcach mapy. Zobacz teraz. Spróbowałem jeszcze raz skalibrować http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991
Wysłany przez: Szymon
« dnia: Marzec 25, 2019, 22:15:54 pm »

Poza tym, znana jest nie od dziś procedura mocnego skracania kreseczek sugerujących, czy dana poziomica to górka czy dołek... co nie zawsze jest fajne. ;)
Modyfikacje map utrudniające nawigację dopuszczamy tylko na najtrudniejszych trasach Z, BT i E, w opisie mapy jest wtedy odpowiednia adnotacja. Tak więc na T nie było żadnych tego typu zmian.
A o sztuczce ze skracaniem kreski spadu nigdy dotąd nie słyszałem, dzięki ;)
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 25, 2019, 19:19:53 pm »

o, teraz zadziała tutaj:
https://goo.gl/7qr5G5
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 25, 2019, 19:17:12 pm »

Masz rację w tej rozpisce dystansów, ale patrząc tylko na wyliczenia po liniach prostych, a nie po wariantach. Stąd mój pogląd, że pomysł z wydłużeniem T ma sens - nie masz przeskoku z 22km na 34km, tylko z 26-27 na 34 :) To znaczy, tak mi się wydaje.

Zetka w czterech wersjach: My, Bartusche, Machulscy i prawdopodobnie Walczak

=-550096&idmult[1]=-549678&idmult[2]=-549681&idmult[3]=-549689&idmult[4]=-547737&fbclid=IwAR3fSrwNWUSEm5bDDak5TlPUuFJ_xdh1OsC9wf-eggMI80ebsMhlyLufwsk]http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult[0]=-550096&idmult[1]=-549678&idmult[2]=-549681&idmult[3]=-549689&idmult[4]=-547737&fbclid=IwAR3fSrwNWUSEm5bDDak5TlPUuFJ_xdh1OsC9wf-eggMI80ebsMhlyLufwsk
Wysłany przez: eMGieBe
« dnia: Marzec 25, 2019, 16:24:44 pm »

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)


Tu akurat problemem nie była lupa, a brak kontrastu, do którego autor mapy trasy T się przyznał na tym forum. Poza tym, znana jest nie od dziś procedura mocnego skracania kreseczek sugerujących, czy dana poziomica to górka czy dołek... co nie zawsze jest fajne. ;)

Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)

MT - T - > 14 - 17 - 3km
T - BT - > 17 - 21 - 4km
BT - E - > 21 - 25 - 4 km
Te podziały wydawały się sensowne.
W opcji T-19 skok między MT do T jest duży, bo 5km, a od T do BT tylko 2...
Poza tym, z założenia Zka i Tk miały być uzupełnieniem małych odległości (14-15km) z trudnościami tras T (Tk) i E (Z)...

Zresztą... Nikt tu nie narzeka... Wydaje mi się, że zarówno ja, jak i inni uczestnicy po prostu porównują tegoroczną trasę T, do tras T z innych lat... To wyraźnie widać po wynikach tegorocznej trasy T...
Wysłany przez: KWP
« dnia: Marzec 25, 2019, 16:01:18 pm »

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)
Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)
Poziom Z, to jakby nieco inny temat, bo relatywnie krótszy dystans po liniach prostych nijak się ma do rzeczywistego. Albo dokładasz drogi x2, więc trzeba się śpieszyć, albo chcąc oszczędzić km-ów ładujesz solidne azymuty eksploatując mózg i wyobraźnię do granic. Nam wyszło ok. 26km, gdzie bynajmniej nie oszczędzaliśmy się i dość często stosowaliśmy autorskie warianty bagienno-pływackie :D
Wysłany przez: eMGieBe
« dnia: Marzec 25, 2019, 10:12:16 am »

... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.
Już jest :)

   Obejrzałem zapis tracka. Fajnie się to ogląda, wiedząc, że choć jest prawie godzina przesunięcia na starcie, to na PK15 się spotkamy. ;)

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana). Tracki wyświetlają się o jakieś 2mm bardziej na północ i 2mm bardziej na wschód. W przypadku kluczowych punktów kontrolnych, na których były PSy, to dość istotne przesunięcie (bo to jest właśnie te 50m w terenie, czyli różnica między PK a PS).

   Nie zmienia to faktu, że teraz, patrząc z perspektywy czasu (i suchego, ciepłego pokoju) wydaje się, że popełnione przeze mnie błędy są wręcz "szkolne"... Ale cóż - tak to jest, jak się idzie na pewniaka... a za pośpiech się płaci... PSami. ;)