Sprawy Koła => Imprezy na Orientacje => Wątek zaczęty przez: Tomasz Bieli?ski w Luty 07, 2019, 23:51:16 pm

Tytuł: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bieli?ski w Luty 07, 2019, 23:51:16 pm
Zapraszamy na XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" (https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/)! Tematyką tej edycji są: Wiosenne Igrzyska Olimpijskie SKPT.

Opublikowaliśmy komunikat startowy oraz regulamin. Zapraszamy do lektury.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: jmk w Luty 25, 2019, 15:44:39 pm
Elbląg, raczej z cała pewnością możliwe, ze może to być: wysoczyzna elbląska, prawdopodobnie :)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Michał w Marzec 03, 2019, 23:17:43 pm
Ale tu pustooooo :(
Hej i co - nikt nie zgaduje gdzie?

Pojawiły się koszulki i o ile mój wzrok mnie nie myli to zapowiada się, że bazą będzie Gimnazjum im. **** Władysława **** w **** (nie powiem gdzie aby nie psuć innym zabawy).

Pamiętam, że jeden z Marszów tam był - świetne miejsce ogniskowe + solidna rzeka do pokonania + błoto bo pełno źródlanych terenów - a przy nich miejsc na umieszczanie lampionów.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Michał w Marzec 03, 2019, 23:22:22 pm
Jedno ekstra info - jak ktoś ma problem z weryfikacją przy dodawaniu posta - to niech zamiast polskich znaków wpisze znaki zpaytania ?
Wygląda, że jest problem z kodowaniem na stronie:
np.
jedena?cie minus dwa, s?ownie i ma?ymi literami:
dziewi??
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Wojtekxxx w Marzec 08, 2019, 00:35:40 am
Z koszulki cięzko cokolwiek wyczytać.  ALe myślę ,że możesz mieć racje co do szkoły. Wiem o jaką Ci chodzi

Kilka faktów za tym przemawia.

Mieszkam niedaleko  W  weekend wybiorę się rowerem  w te tereny i poszukam śladów ORG ;) Jakbym coś znalazł dam  znać
  ;D


Co do weryfikacji trzeba wstawiać znaki zapytania dla ś/ć itp.    Admin mógłby to naprawić.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: S&W w Marzec 10, 2019, 23:37:29 pm
Ale tu pustooooo :(



Ludzie przenieśli sie na fejsa.

Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: TJ w Marzec 14, 2019, 16:06:25 pm
Ludzie przenieśli sie na fejsa.
Ty chyba nie masz fejsa, ale jakbyś zajrzał, to tam też nic się nie dzieje... Gdzie dyskusje z tamtych lat... ;)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: jrk w Marzec 14, 2019, 16:37:04 pm
Gdziekolwiek by to o tej porze nie było, to prawie wszędzie po roztopach jest błoto, i mozna się utaplać. Zwłaszcza nocą :)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 15, 2019, 01:30:24 am
I jeszcze dopada  ;D Co oznacza jedno - nie będzie sensu omijać kałuż, kombinować z szukaniem mostków itp. Będzie klasyczne azymutowanie bez względu na wszystko :D
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Szym w Marzec 15, 2019, 11:19:14 am
Są podane minuty startowe, ale nie ma godziny 0.
Ktoś wie o której plus minus będzie? Orientacyjnie ...
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: S&W w Marzec 15, 2019, 17:48:56 pm
Ludzie przenieśli sie na fejsa.
Ty chyba nie masz fejsa, ale jakbyś zajrzał, to tam też nic się nie dzieje... Gdzie dyskusje z tamtych lat... ;)

no nie mam ...
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Darek Karpiński w Marzec 15, 2019, 21:59:36 pm
Ech... Coś się te lata nie zgadzają....

https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/miejsce-imprezy-m2019
Bardziej doświadczeni InOwi traperzy pamiętają zapewne nawigację przy siarczystym mrozie i głębokim śniegu z edycji Darżluba, która odbyła się w tej miejscowości w roku 2011.

A z kolei tu:
https://www.skpt.gdansk.pl/ino/historia-nocnych-marszy-na-orientacje-skpt
XXXV Darżlub   Wierzchucino   714 (326)   PDF   2010-12-04
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Darek Karpiński w Marzec 15, 2019, 22:00:34 pm
Ludzie przenieśli sie na fejsa.
Ty chyba nie masz fejsa, ale jakbyś zajrzał, to tam też nic się nie dzieje... Gdzie dyskusje z tamtych lat... ;)

Dokładnie... Wyginiemy jak dinozaury....
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Tomaszx w Marzec 15, 2019, 23:13:48 pm
Niestety czasy nie te.  Kiedyś było inaczej.   Widać to też po frekwencji.   Jeszcze 10 lat temu było to prawie 2x tyle osób co obecnie. No ale wtedy też InO było mniej.


Tak samo z dojazdem . Większość   osób dojeżdża swoim transportem.  Pamiętam ostatni większy transport był do Cewic . Duży autokar z Lęborka .   Obecnie chętnych na taki dojazd byłoby mało , co byłoby nieopłacalne.   Miło się wspomina taki transport po latach. ;)




Mogliście też dac info  na stronie ,ze byłaby opcja zrobienia dojazdu organizatora o ile zebrało by sie x osób.  A w komunikacie było info ,ze dojazd będzie tylko w jedną stronę .  Więc ludzie się nie zgłaszali.  Może chociaż uzbierało by się na jakiś mały bus.


Forum niestety upadają obecnie. Widać to po wszystkich InO  nie tylko tutaj.  Szkoda ,ze idzie to w tą stronę.  Jak ktoś startuje sam to nawet na wspólne  przejście nie można się umówić jak kiedyś.
A później podyskutować  . Relacji i opisów :po: też jest coraz mniej .


Przed erą masowej komputeryzacji i telefonizacji było lepiej  ;) Niestety to już nie wróci.



Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 16, 2019, 11:56:15 am
Fakt, lektur relacji to akurat bardzo żal... bywało po 5 wpisów o tylko jednej trasie. Przygody tak różne, że trudno uwierzyć, że też się tam było ;)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Kopi w Marzec 16, 2019, 14:49:47 pm
Ech... Coś się te lata nie zgadzają....

https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/miejsce-imprezy-m2019
Bardziej doświadczeni InOwi traperzy pamiętają zapewne nawigację przy siarczystym mrozie i głębokim śniegu z edycji Darżluba, która odbyła się w tej miejscowości w roku 2011.


Także: "Łażenie po wydmach, wsłuchiwanie się w szum morza przy świetle księżyca dostarczyło uczestnikom niezapominanych przeżyć."

Wówczas nie było żadnego światła Księżyca (niemal w nowiu), było ciemno i piękne, mroźne, gwiaździste niebo  :P. Temperatura -7-8 C.
Jak najbardziej, wchodzenie (połączone ze zjeżdżaniem do tyłu) i zbiegiwanie z wydmy po świeżym, nienaruszonym śniegu i coraz wyraźniej dochodzący szum morza, do którego się zbliżało pamięta się do dziś. Piękne!    ::) :D
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Łukasz w Marzec 17, 2019, 07:16:24 am
Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 17, 2019, 19:03:33 pm
Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)

Na BT, czy E ów punkt byłby na początku i mokre gacie od samego startu ;) Zresztą, tak w zasadzie było.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: RobeCh w Marzec 17, 2019, 20:24:06 pm
Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)

Łukasz, chyba były tylko trzy opcje na dojście do PK15. Jedna z nich to właściwie nie dojście, a dopłynięcie ;) Druga opcja to nawrót przez metę, ale my zrobiliśmy ten punkt trzecim sposobem tj. idąc asfaltem na południe i na drugą stronę rzeki przez most za Słuchowem. Być może dalej, ale z naszych szybkich pomiarów na mapce wyszło, że niekoniecznie. Zdecydowaliśmy się na ten wariant tylko dlatego, żeby nie trafił nas szlag gdybyśmy mijali metę :)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Nulka w Marzec 18, 2019, 18:21:50 pm
No właśnie my wybraliśmy wariant koło mety, licząc że być może gdzieś pojawi się nowa droga, której nie było na mapie:) Drogi nowej nie było a baza wyglądała tak kusząco,  że weszliśmy i oddaliśmy kartę bez tego jednego PK. Test na silną wolę oblany:)
Trasa fajna, punkty w większości niebanalne,  ale czytelność mapy pozostawiała dużo do życzenia. Może za dnia widać co górka a co dołek, ale w nocy i lupa w kompasie nie pomagała.
Najfajniejszy punkt to ten na źródlisku i przejście przez uroczo szumiące strumyki. Mam nadzieję , że pstrągi w pobliskiej hodowli nie ucierpiały, po tym jak umyliśmy buty i nogi w tym strumieniu.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Tomaszx w Marzec 18, 2019, 21:59:15 pm
Prosiłbym o wrzucenie map na stronie. Wzorcówka jak rozumiem będzie za tydzień ...
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Szymon w Marzec 19, 2019, 07:21:57 am
Według założeń trasy T, droga do PK15 wiodła przez most w Słuchowie i dla takiego wariantu była liczona długość trasy i limit czasu. Jeśli ktoś zdecydował się na skrót i znalazł/zbudował gdzieś jakąś kładkę, lub zdołał przeskoczyć, to był do przodu (teoretycznie).

Czytelność mapy była gorsza, bo podkład nie miał skorygowanego kontrastu. Wybaczcie, mój błąd.

czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E?
Taki zwyczaj, że na danej trasie jest jeden lub kilka punktów o trudności tras z półki wyżej :)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Gonsuh w Marzec 19, 2019, 09:46:44 am
Krótka relacja z trasy Z

Krótka relacja z trasy Z. Po wyjściu z bazy od razu robimy błąd. Nie dostrzegam, że punkt jest po drugiej stronie rzeki i zamiast ze szkoły w lewo, to idziemy w prawo. Kosztuje nas to 10 minut czasu, jak się orientujemy i rozproszenie już na starcie. Z tego wynika pośpiech przy braniu jedynki na rzece i brak weryfikacji punktu do zakrętu rzeki (przepustu nie widzieliśmy). W efekcie bierzemy wcześniejszego stowarzysza zamiast dobrego punktu. Dalej tniemy wszystko, co się da i na dwójce lądujemy wariantem drogowo-azymutalnym. Znajdujemy 2 punkty, ale po chwili weryfikacji bierzemy prawidłowy (decyzja z rzeźby terenu). Trójka z dużej drogi przez rozwidlenie leśne i dwie przeprawy przez źródliska. Najkrótsza i najbardziej mokra, ale nawigacyjnie punkt w miarę prosty. Czwórka drogami i końcówka na azymut. W naszej ocenie punkt stał nie tam, gdzie na mapie - w dołku, który jest na W od gazociągu, co było trochę mylące i zajęło chwilę na weryfikację, ale na tyle blisko, że słusznie uznaliśmy, że to nie może być nic innego. Do 5 wycięliśmy praktycznie na azymut i końcówkę po drodze, precyzyjnie, stał, gdzie miał stać na granicy kultur. 6 z drogi na daleki azymut. Najpierw pod wielką wydmę - super, potem widzimy stowarzysza, ale za bardzo się świecił w lesie, żeby mógł być punktem trasy Z, więc szukaliśmy dalej, tym bardziej, że z parokroków wychodziło nam ok. 30 dalej. Udało się znaleźć punkt, a potem piękny reper przy nim! Na 7 poszliśmy drogą. Były 2 punkty koło siebie, ale wzięliśmy dobry na azymut. Do 8 poszliśmy drogą nie zaznaczoną na mapie, którą znałem przypadkowo, bo rok temu byłem tu na grzybach. Doszliśmy prawie do samej plaży wygodnie i na rzeźbę, mijając stowarzysza bierzemy punkt z młodnika. Prawdę mówiąc myślę, że wzięcie tego punktu od południowego wschodu było ciężkie w tym terenie, także cieszę się z tego wariantu. Punkt był trudny, mapa niewyraźna, ale daliśmy radę. To podejście do punktu sprawiło nam najwięcej satysfakcji na trasie. Potem szybciutko z powrotem do drogi i na ognisko. No właśnie - szybciutko, potykam się na korzeniu i wywijam pięknego orła prosto łbem w piasek, suuuper. Na szczęście nic się nie stało. Na ognisku jest Kasia i Natalka, grają na gitarze, Michał robi zdjęcia, są inne drużyny, chwilę gaworzymy, jak komu poszło, jest cudownie. Po ognisku poszło nam słabo. Najpierw Krzysiek potyka się o korzeń i niby drobiazg, ale gubi latarkę, chwilę to trwało zanim się wszystko pozbierało, ale dekoncentracja powoduje, że z liczenia nici. W rezultacie źle namierzona droga w prawo, w efekcie stowarzysz na 10. Tu popełniliśmy serię błędów wynikających głownie z dekoncentracji po ognisku. Co więcej zorientowaliśmy się, co się stało, ale za daleko, żeby był sens wracać. Przelot do 11 z bardzo malowniczym przejściem przez kanał po beli siana :) i dalsze taplanie się w wodnych kanałach zgodnie z nazwą trasy. Krzysiek znajduje punkt na rogu kanałków szybko i lecimy dalej. 12 wycięte na daleki azymut od końca linii energetycznej. Na końcówce troszkę nas zniosło, ale ratunek przyszedł z granicy kultur, która na szczęście była widoczna. Punkt wzięty prawidłowo. Do 13 drogami - w miarę gładko, choć wolno. Do 14 wariant azymutalny z rzeźbą terenu, końcówka wzdłuż kanałków z weryfikacją - który to - od północy. Stąd myślę, że punkt nie stał na 2 kanałku od północy - tak, jak na mapie - ale bliżej trzeciego z SE strony dużego krzaka, jakieś 10PK, ale w granicy błędu, więc wzięliśmy bez wahania. Na tym odcinku Joasia źle staje nogą i do bazy kuleje, więc straciliśmy jeszcze kilka minut na koniec. Przelot do bazy już gładki, niestety po czasie. Trasa dobrze przygotowana i ciekawa, nie była trywialna i dobrze policzona czasowo. Te błędy, które popełniliśmy zostały brutalnie obnażone w PSach i czasie spóźnień (bardzo dobrze wyliczony czas na trasę!). Pięknie dziękujemy Irkowi-konstruktorowi trasy i wszystkim ORGom za cudowną imprezę, pogoda dopisała i świetnie bawiliśmy się w lesie, a o to własnie chodzi! Uczciwe czwarte miejsce, choć była szansa realnie na drugie.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 21, 2019, 16:20:26 pm
Do 14 wariant azymutalny z rzeźbą terenu, końcówka wzdłuż kanałków z weryfikacją - który to - od północy. Stąd myślę, że punkt nie stał na 2 kanałku od północy - tak, jak na mapie - ale bliżej trzeciego z SE strony dużego krzaka, jakieś 10PK, ale w granicy błędu, więc wzięliśmy bez wahania.

Otóż to, na mapie 1:25k kanałków jest kilka, a w rzeczywistości odrobinę więcej ;) A cały myk polega właśnie na tym, żeby wejść w ten narysowany na mapie. Myśmy atakowali od razu z PK13 wycinając azymut na wschód, łapiąc skraj górki. I tak do drogi. Tam przekonałem Mariana, że nie ma opcji żebyśmy się jednocześnie pomylili w wycinaniu takiego azymutu, więc szybko wytypowaliśmy pierwszy z brzegu kanał na południe od nas. Stamtąd metodą tarana/amfibii śledziliśmy przebieg, aż do lampionu.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 24, 2019, 16:35:27 pm
Witam! :)

Cieszę się, że jednak forum jeszcze żyje - nawet, jeśli jest to rozrywka "tylko dla dinozaurów". ;)

Przez ostatnich kilka edycji startowałem na trasie Tk, bo miałem obawy, czy po kontuzji i operacji, dam radę przejść pełną trasę T. Ostatecznie okazywało się, że niepotrzebnie się obawiałem, gdyż za każdym razem po Tk miałem zapas sił... stąd w tym roku wybór padł na trasę T, w całej okazałości...

Okazało się, że choć fizycznie w miarę dałem radę, to trasa w kilku punktach okazała się bardzo wymagająca kilka punktów pomimo czesania, nie udało się znaleźć, więc po drodze zgarnąłem kilka stowarzyszy... na początku szacowałem ich ilość na 2-3... na mecie okazało się ich aż 5! Do tego deszcz padający od północy zbudował niesamowitą, błotnisto-mokrą scenerię... :)

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.

Oto krótka relacja z przejścia (podejrzewam, interesująca jedynie dla Budowniczego i innych idących trasą T):
PK1 - wyjście z bazy, wejście kolejnymi uliczkami w las, odmierzenie odległości od granicy lasu i potem granicą kultur, wraz z liczeniem kroków. Po odliczeniu nie znalazłem punktu, poszedłem trochę dalej, granica kultur skręcała na wschód, nawet lekko na południe, więc wiedziałem, że jestem za daleko - zawróciłem i znalazłem lampion odwrócony na wschód (przez co był niewidoczny od strony najścia). Wziąłem i ruszyłem dalej
PK2 - tu zgarnąłem pierwszego stowarzysza - pomimo odmierzenia kroków na północ od ostatniego skrzyżowania dróg i znalezienia tego wzgórza, to po zejściu z niego i pomimo czesania, nie znalazłem lampionu. Po spędzeniu 10 minut na szukaniu, znalazłem lampion bardziej na wschód, wziąłem i poszedłem dalej...
PK3 - tu zgarnąłem drugiego stowarzysza - podszedłem od zachodu, zacząłem iść na wschód i odmierzać kroki wzdłuż młodnika. Okazało się jednak, że kreska na mapie to nie droga, a rzeka. ;) Zawróciłem do drogi na zachodzie, podszedłem na północ i tym razem ruszyłem na wchód po drugiej stronie rzeki. Odliczyłem kroki, szukałem punktu... oglądałem drzewa po obu stronach i ponownie, zgodnie z zasadą "nie szukania dłużej niż 15 minut", w momencie, w którym nie znalazłem lampionu, poszedłem dalej i zgarnąłem stowarzysza...
PK4 - tu, idąc drogą, zastanawiałem się, czy namierzać się tą "przecinką"... postanowiłem jednak wcześniej skręcić na północny wschód, odmierzyć odległość do granicy kultur i potem wejść na północny zachód i odmierzyć do "przecinki"... Okazało się, że to nie "przecinka" a "ciek wodny". Ale lampion był tam, gdzie powinien, więc tu było dobrze - wziąłem i poszedłem do PK5.
PK5 - namierzyłem się na północ przecinką, trafiłem na to nienaturalnie wysokie wywyższenie i poszedłem łukiem na wschód aż do siodła - tam po drodze widziałem jednego stowarzysza, potem mój punkt, który wziąłem, a wracając północnym wzniesieniem, widziałem kolejnego stowarzysza...
PK6 - idąc tym wzniesieniem na zachód, dałem się skusić drodze, która przecinała wzniesienie. Ta droga miała zaprowadzić mnie równiutko na zachód, bym mógł namierzyć się na PK6. Okazało się jednak, że droga szła dość długo na południe (przez teren na mapie zasłonięty przez łunę od płomienia olimpijskiego) i gdy wyszedłem na terenie bazy Szklana Huta, wiedziałem, że bliżej mi do Pk7 niż PK6. Już wtedy też wiedziałem, że tę trasę będzie bardzo trudno przejść w limicie (a ja chodzę na marszena orientację, a nie biegi na orientację)... po prostu nie biegam - chodzę... dlatego postanowiłem odpuścić PK6...
PK7 - tu ciekawostka - mogłem przyśpieszyć na ubitej drodze, ale potem, gdy droga przecinała linię energetyczną droga wykonywała taki łuk, który wydawało się, że skręca tylko trochę i wciąż jedzie na zachód, choć powinna bardziej na południe... Trzy razy to sprawdzałem, aż znalazłem odpowiednią przecinkę, by prawidłowo namierzyć się na punkt. Ale w końcu się udało.
PK8 - licznie kroków, trafienie na odpowiednią przecinkę, liczenie kroków, dojście do odpowiedniego miejsca, skąd azymut + liczenie kroków = punkt.
PK9 - ognisko. Lubię, kiedy są one w dalszej części trasy - jest takie poczucie, że do bazy jest bliżej niż dalej... a to miłe uczucie. O wiele gorzej mi się szło na trasach, gdzie ognisko było 5 punktem z 14... :)
PK10 - wyjście z ogniska tylko po 30 minutach, żeby nie wystygnąć... zaczęło kropić... i od razu trudny punkt. Po dojściu do przecięcia dróg oraz znalezienia przecinki na granicy kultur, okazuje się, że nie da się "tak po prostu pójść na azymut i odliczyć kroki", bo młodnik jest tak gęsty, że nie da się w niego po prostu wejść... Poszedłem dalej kilkanaście metrów na południowy wschód, znalazłem luźniejszy las, wszedłem na północ, po czym skręciłem na zachód i szukałem punktu "od strony lasu"... tam już miałem tak bardzo dość, że wziąłem pierwszy lampion, jaki znalazłem... na szczęście, był to lampion prawidłowy. :)
PK11 - dalej na południe z lekkim wschodem, znalezienie przecinki na wschód, liczenie kroków, znalezienie przecinki na południowy wschód, liczenie kroków, dojście do miejsca do namierzania się, azymut, odliczenie kroków... i doszedłem do granicy między lasem a niskim młodnikiem... szukałem, szukałem... nie znalazłem punktu, zawróciłem wgłąb lasu i znalazłem lampion... i choć miałem podejrzenia, to czas naglił - wziąłem (jak się okazało trzeciego stowarzysza).
PK12 - dalej przecinką na południowy wschód, aż do dużej drogi, jeszcze trochę na południe, do prawidłowej przecinki, i potem na północ z lekkim wschodem, liczenie kroków, aż dojście do okolic PK12. Tam wziąłem azymut i byłem pewien, że punkt powinien być na górce, bo tak to wyglądało. Wszedłem na górkę, akurat była tam granica między młodnikiem a starszym lasem, więc wyglądało to na idealne miejsce na punkt... ale po 10 minutach szukania nie znalazłem nic w tej okolicy... zacząłem więc szukać bardziej na północ, tam w dołku znalazłem punkt... podejrzany, ale czas naglił (hasło tegorocznego marszu), więc wziąłem (czwartego stowarzysza) i poszedłem dalej.
PK13 - przecinka, droga, liczenie kroków... dojście od południa na PK13 - co ciekawe, bezpośrednio od drogi przecinka nie była widoczna - dopiero po wejściu w las było ją po chwili widać. Odmierzyłem kroki, ale gdzieś w 2/3 drogi przecinka zniknęła. Poszedłem dalej prosto, nie znalazłem punktu, poszedłem dalej, zakręciłem się, padał deszcz, zawróciłem, znalazłem lampion... nie miałem pewności, czy to to, ale wziąłem, bo czas naglił... tym razem prawidłowy punkt. :)
PK14 - szedłem na wschód północną drogą, liczyłem kroki do skrzyżowania, potem na północny wchód i od północy namierzyłem się na "siodło". Wydawało mi się, że dobrze się namierzyłem, bo trafiłem prosto na punkt. Jak się okazało - był to stowarzysz.
PK15 - no i ostatni "punkt morderca"... o którym było już tutaj wcześniej pisane:
Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna.[...] Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)
Byłem pewien, że przez poprzednie decyzje (odpuszczenie PK6 oraz nie szukanie dłużej niż 15 minut pozostałych punktów) mam na tyle dużo czasu, by znaleźć go i dojść do bazy w limicie. Od PK 14 doszedłem idąc na wschód do pierwszej dużej drogi, potem dalej do drugiej. Przeszedłem obok pomnika i cmentarza, przesuwając się na wschód. Postanowiłem namierzyć się od północy - najpierw droga, potem małym jarem w dół... doszedłem do jakiejś przyczepy kempingowej i dużej ilości zużytych opon (w bazie już oglądając mapy googla zobaczyłem, że jest tam chyba jakiś tor motocrossowy). Dalej zaczynał się młodnik na terenie podmokłym. Prosto na południe prowadził ciek wodny... po cichu liczyłem, że ciek wodny potem skręca na zachód i tam zaczyna się ten jar, na którego końcu miał być punkt... ale każdy kolejny krok na tym podmokłym terenie powodował, że coraz wyraźniej było słychać rzekę... No i doszedłem do końca cieku... do takiej, na oko, 4 metrowej, głębokiej rzeki... a ja nie jestem z tych, którzy wchodzą w taką rzekę po pas... Dłuższa analiza mapy, uświadomienie sobie, że zawracając musiałbym przejść jakieś dodatkowe 2-3 kilometry... i wtedy, lekko na zachód od cieku wodnego zobaczyłem przewrócone drzewo. Była 3:00, ja byłem już zmęczony (i spóźniony) drzewo było porośnięte mchem, przemoczonym od deszczu. Bardzo ślisko. Gdyby to było gdzieś w środku trasy, pewnie bym zawrócił... ale stwierdziłem "Cóż... jak się skąpię, to przynajmniej mam blisko do bazy"... I tak, ostrożnie, krok po kroku, w wielkim skupieniu przeszedłem na drugą stronę... Nie był to koniec przygód - potem trzeba było pokonać około 10m prawie pionowego przewyższenia, by wejść na górę i potem przejść na wschód, by dojść do krawędzi jaru... i potem już wzdłuż jaru, po jego zachodniej krawędzi doszedłem do "wejścia do jaru", gdzie jedna dwuosobowa grupa robiła sobie zdjęcie z punktem. Rzuciłem jakimś tekstem w stylu "Ten punkt to niezły żart, co nie?" ale nie uzyskałem odpowiedzi... ;)

... i tak, zmęczony, mokry i zrezygnowany, doszedłem do bazy. Do tego ubzdurałem sobie, że mamy "siedem i pół godziny" na dojście do bazy - okazało się, że było to 440 nie 450 minut... Więc ostatecznie, na mecie 24 minuty (a nie 14 minut) spóźnienia... 1 BPK i 5 PSów...

Tegoroczna trasa T sprowadziła mnie trochę "na ziemię". Już kilka razy byłem blisko podium na trasach T, ale jeszcze nigdy trasy T nie wyzerowałem (trasy TK, owszem, udawało się)... tym razem było jeszcze gorzej, bo już na stracie widziałem, że trasa jest o jakieś 2-3 km dłuższa niż zazwyczaj, do tego kilka punktów, które trudno było dobrze namierzyć (trudne do odczytania dołki czy górki)...

Mój track umieściłem na "3D Rerun":
http://3drerun.worldofo.com/index.php?id=-548975&type=info
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy. Moja była tak pognieciona i zmoczona, że nie nadawałaby się do sensownego skalibrowania scanu. I tu mała uwaga / sugestia do Orgów - rozumiem, że na wzorcówkę czekamy do "tydzień po imprezie", bo można ją zweryfikować dopiero podczas ściągania lampionów... Ale co stoi na przeszkodzie, by wraz z "wynikami z bazy" opublikować w PDFach przynajmniej mapy tras? Tak, abyśmy mogli swoje tracki nakładać na w miarę dokładne mapy, a nie na scany czy zdjęcia zniszczonych map z trasy? Takie szybsze udostępnienie plików pomogłoby w przeglądaniu swojego tracka "na świeżo", tuż po przejściu trasy, kiedy to emocje są jeszcze świeże.

Generalnie, jak zwykle - fajna przygoda, deszcz, pot i zmęczenie... choć trochę irytacji i rezygnacji z powodu samej trasy i mapy... Pozostaje niedosyt... i chęć lepszego startu na Darżlubie w grudniu.

Podziękowania i pozdrowienia dla Orgów! :)

Michał Giorew, eMGieBe

Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: RobeCh w Marzec 24, 2019, 22:23:03 pm
Mój track umieściłem na "3D Rerun":
http://3drerun.worldofo.com/index.php?id=-548975&type=info
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.

Już jest :)

Była 3:00, ja byłem już zmęczony ...
...doszedłem do "wejścia do jaru", gdzie jedna dwuosobowa grupa robiła sobie zdjęcie z punktem. Rzuciłem jakimś tekstem w stylu "Ten punkt to niezły żart, co nie?" ale nie uzyskałem odpowiedzi... ;)
To byliśmy my :) Po zrobieniu kilometrów przez most w Słuchowie, chcieliśmy zrobić sobie pamiątkową fotę przy tym punkcie i spadać na metę. Szacun dla Ciebie za sforsowanie rzeki!
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 25, 2019, 09:29:00 am
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.
Już jest :)

   O... Dzięki... Zaraz biorę popcorn i oglądam tracka! :)

   Pytanie... skąd Ty masz kolorową mapę?! :)

To byliśmy my :) Po zrobieniu kilometrów przez most w Słuchowie, chcieliśmy zrobić sobie pamiątkową fotę przy tym punkcie i spadać na metę. Szacun dla Ciebie za sforsowanie rzeki!

   Trudno to nazwać "sforsowaniem", bo drzewo, choć mokre i śliskie składało się z dwóch pni i sterczących konarów, więc nawet się dało przejść równomiernie rozkładając ciężar na obu nogach i było czego się złapać... no ale, ryzyko istniało i serce biło szybciej...  :)
    Mam nawet fotkę, zrobione starym telefonem, więc niewiele widać - Nowy, rejestrujący track i liczący kroki, miał już 5% baterii i nie pozwalał włączyć lampy błyskowej w aparacie. ;P Choć ruszając z bazy był naładowany na 100% - jednak szukanie zasięgu w lesie, przy braku zasięgu, zdecydowanie drainuje telefon - [mental note: włączać tryb samolotowy - bateria powinna wystarczyć na dłużej].

   Oto ile udało się wyciągnąć z tej foty po maksymalnym rozjaśnieniu w PhotoShopie:
   (https://www.dropbox.com/s/7azb0uswtvqgxke/20190117_drzewo_levels_small.jpg)

   EDIT: Widzę, że coś się nie wyświetla poprawnie, więc zamiast zdjęcia wklejam link:
   https://www.dropbox.com/s/7azb0uswtvqgxke/20190117_drzewo_levels_small.jpg (https://www.dropbox.com/s/7azb0uswtvqgxke/20190117_drzewo_levels_small.jpg)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 25, 2019, 10:12:16 am
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.
Już jest :)

   Obejrzałem zapis tracka. Fajnie się to ogląda, wiedząc, że choć jest prawie godzina przesunięcia na starcie, to na PK15 się spotkamy. ;)

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana). Tracki wyświetlają się o jakieś 2mm bardziej na północ i 2mm bardziej na wschód. W przypadku kluczowych punktów kontrolnych, na których były PSy, to dość istotne przesunięcie (bo to jest właśnie te 50m w terenie, czyli różnica między PK a PS).

   Nie zmienia to faktu, że teraz, patrząc z perspektywy czasu (i suchego, ciepłego pokoju) wydaje się, że popełnione przeze mnie błędy są wręcz "szkolne"... Ale cóż - tak to jest, jak się idzie na pewniaka... a za pośpiech się płaci... PSami. ;)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 25, 2019, 16:01:18 pm
Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)
Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)
Poziom Z, to jakby nieco inny temat, bo relatywnie krótszy dystans po liniach prostych nijak się ma do rzeczywistego. Albo dokładasz drogi x2, więc trzeba się śpieszyć, albo chcąc oszczędzić km-ów ładujesz solidne azymuty eksploatując mózg i wyobraźnię do granic. Nam wyszło ok. 26km, gdzie bynajmniej nie oszczędzaliśmy się i dość często stosowaliśmy autorskie warianty bagienno-pływackie :D
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 25, 2019, 16:24:44 pm
Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)


Tu akurat problemem nie była lupa, a brak kontrastu, do którego autor mapy trasy T się przyznał na tym forum. Poza tym, znana jest nie od dziś procedura mocnego skracania kreseczek sugerujących, czy dana poziomica to górka czy dołek... co nie zawsze jest fajne. ;)

Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)

MT - T - > 14 - 17 - 3km
T - BT - > 17 - 21 - 4km
BT - E - > 21 - 25 - 4 km
Te podziały wydawały się sensowne.
W opcji T-19 skok między MT do T jest duży, bo 5km, a od T do BT tylko 2...
Poza tym, z założenia Zka i Tk miały być uzupełnieniem małych odległości (14-15km) z trudnościami tras T (Tk) i E (Z)...

Zresztą... Nikt tu nie narzeka... Wydaje mi się, że zarówno ja, jak i inni uczestnicy po prostu porównują tegoroczną trasę T, do tras T z innych lat... To wyraźnie widać po wynikach tegorocznej trasy T...
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 25, 2019, 19:17:12 pm
Masz rację w tej rozpisce dystansów, ale patrząc tylko na wyliczenia po liniach prostych, a nie po wariantach. Stąd mój pogląd, że pomysł z wydłużeniem T ma sens - nie masz przeskoku z 22km na 34km, tylko z 26-27 na 34 :) To znaczy, tak mi się wydaje.

Zetka w czterech wersjach: My, Bartusche, Machulscy i prawdopodobnie Walczak

=-550096&idmult[1]=-549678&idmult[2]=-549681&idmult[3]=-549689&idmult[4]=-547737&fbclid=IwAR3fSrwNWUSEm5bDDak5TlPUuFJ_xdh1OsC9wf-eggMI80ebsMhlyLufwsk]http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult[0]=-550096&idmult[1]=-549678&idmult[2]=-549681&idmult[3]=-549689&idmult[4]=-547737&fbclid=IwAR3fSrwNWUSEm5bDDak5TlPUuFJ_xdh1OsC9wf-eggMI80ebsMhlyLufwsk (http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult[0)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 25, 2019, 19:19:53 pm
o, teraz zadziała tutaj:
https://goo.gl/7qr5G5 (https://goo.gl/7qr5G5)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Szymon w Marzec 25, 2019, 22:15:54 pm
Poza tym, znana jest nie od dziś procedura mocnego skracania kreseczek sugerujących, czy dana poziomica to górka czy dołek... co nie zawsze jest fajne. ;)
Modyfikacje map utrudniające nawigację dopuszczamy tylko na najtrudniejszych trasach Z, BT i E, w opisie mapy jest wtedy odpowiednia adnotacja. Tak więc na T nie było żadnych tego typu zmian.
A o sztuczce ze skracaniem kreski spadu nigdy dotąd nie słyszałem, dzięki ;)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: RobeCh w Marzec 25, 2019, 22:41:39 pm
   Pytanie... skąd Ty masz kolorową mapę?! :)

Stąd: https://marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/mapy-m2019 (https://marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/mapy-m2019) :)

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana).

Z tą kalibracją w 3dRerun to zawsze mam problem, aby dobrać dokładnie charakterystyczne trzy punkt na krańcach mapy. Zobacz teraz. Spróbowałem jeszcze raz skalibrować http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991 (http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: TJ w Marzec 25, 2019, 23:47:14 pm
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)
Tu akurat problemem nie była lupa, a brak kontrastu, ...

Powiem Wam, że mam kilka takich spostrzeżeń, które może Organizatorzy uznają za sensowne, może nie, może rozważą, a może nie:

1) drukowanie czarno-białej mapy z mapy kolorowej, bez uwzględnienia faktu, że inaczej wygląda mapa, która stricte została zaplanowana przez kartografów jako czarno-biała, a inaczej, jak się ją drukuje z koloru, to katastrofa. Wtedy korekty są konieczne. Położywszy mapę z 2010 r (Darżlub) a tegorocznych Manewrów, ta pierwsza jest niebo lepsza. A to ten sam podkład, blisko dekadę później. Kolor załatwiłby sprawę w rozróżnieniu niektórych elementów wodnych. Ponadto...

2) mamy XXI wiek, koszt wydruku kolorowego dawno przestał być zauważalny. Mówienie o tradycji czarno-białych map to IMO mydlenie oczu. Wystarczy sam fakt, że mapy są aktualne na pół wieku wstecz (wraz z upływem czasu mapa z lat 70-tych staje się tak samo historyczna jak Messtischblatt z lat 30-tych).   

3) w kontekście punktu 1-go i przygotowywania map na komputerze szczególne znaczenie ma fakt, że budowniczy opracowując mapę zoomują ją sobie w nieskończoność, widząc dokładnie szczegół, na którym stawiają PK (to nie tylko uwaga do Darżluba/Manewrów). Ja już od jakiegoś czasu noszę lupę (mimo dobrego wzroku) i nadal (szczególnie przy mapie na której zlewają się elementy) mam zagadki. Gdy czasem staję do zadania bycia budowniczym zawsze myślę, jak sobie z rozpoznaniem treści mapy poradzi przeciętny uczestnik, nie wyposażony w urządzenie do powiększania. Owszem, można znaleźć lepsze szkło, tylko.... quo vadis orientacjo?. Dodatkowo stawianie kropek na środku kółek... szczególnie w przypadku dołków o średnicy milimetra... wiecie co chcę powiedzieć...

4) kiedyś spotykaliśmy się na dworcach, dowiadując się dokąd jedziemy i nie wiedzieliśmy nawet skąd (i o której) w niedzielę wrócimy. Miało to swój urok (mi się bardzo wówczas, za czasów studenckich, podobało), ale te czasy minęły, świat przyspieszył. Jeżeli tę tradycję zmieniono na inną - podawanie tego samego dnia rano miejsca startu, a ostatnio - podanie go dzień wcześniej - to czy na przeszkodzie czemukolwiek stoi, aby chociaż z grubsza (!) dużo wcześniej podać, jak daleko ta baza będzie od Trójmiasta (powiedzmy do 20-30 km), albo w jakim czasie dojedzie się do niej autem? To nikomu nic nie powie, a poprawi uczestnikom planowanie. Właśnie z takiego ktoś uczestnik odpadł, nie dostawszy przez dłuższy czas żadnej odpowiedzi na FB. Z nim pewnie - jeszcze z 2-3 osoby z jego otoczenia.

Aby nie było, że zrzędzę, to trasa mi się bardzo podobała. Punkty na BT były na odpowiednim poziomie i stojące właściwie. Dziękuję Budowniczemu! Gratuluję Zwycięzcy!
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 26, 2019, 10:15:59 am
1) drukowanie czarno-białej mapy z mapy kolorowej, bez uwzględnienia faktu, że inaczej wygląda mapa, która stricte została zaplanowana przez kartografów jako czarno-biała, a inaczej, jak się ją drukuje z koloru, to katastrofa. Wtedy korekty są konieczne. Położywszy mapę z 2010 r (Darżlub) a tegorocznych Manewrów, ta pierwsza jest niebo lepsza. A to ten sam podkład, blisko dekadę później. Kolor załatwiłby sprawę w rozróżnieniu niektórych elementów wodnych. Ponadto...

Gdzie się mogę pod tym podpisać? ;)

2) mamy XXI wiek, koszt wydruku kolorowego dawno przestał być zauważalny. Mówienie o tradycji czarno-białych map to IMO mydlenie oczu. Wystarczy sam fakt, że mapy są aktualne na pół wieku wstecz (wraz z upływem czasu mapa z lat 70-tych staje się tak samo historyczna jak Messtischblatt z lat 30-tych).   

Ja jakoś przyzwyczaiłem się do czarno białych map na imprezach SKPT. Te imprezy, które mają kolorowe mapy (np. Rajd z Kompasem) wydają mi się takie... "nietradycyjne". Nie ukrywam, fajnie, patrząc na kolorową mapę, widzieć różnicę między drogą (czarna kreska) a ciekiem wodnym (niebieska kreska)... Ale dobrze przygotowana czarno biała mapa by mi wystarczyła. ;)

3) w kontekście punktu 1-go i przygotowywania map na komputerze szczególne znaczenie ma fakt, że budowniczy opracowując mapę zoomują ją sobie w nieskończoność, widząc dokładnie szczegół, na którym stawiają PK (to nie tylko uwaga do Darżluba/Manewrów). Ja już od jakiegoś czasu noszę lupę (mimo dobrego wzroku) i nadal (szczególnie przy mapie na której zlewają się elementy) mam zagadki. Gdy czasem staję do zadania bycia budowniczym zawsze myślę, jak sobie z rozpoznaniem treści mapy poradzi przeciętny uczestnik, nie wyposażony w urządzenie do powiększania. Owszem, można znaleźć lepsze szkło, tylko.... quo vadis orientacjo?. Dodatkowo stawianie kropek na środku kółek... szczególnie w przypadku dołków o średnicy milimetra... wiecie co chcę powiedzieć...

Cóż... Dobre przygotowanie mapy wymaga pracy... To wiadomo nie od dziś.
Jako ciekawostkę dodam, że zerknąłem na PNGi tegorocznych map i od razu widać kilka miejsc, w których (np na trasie MT czy Z) Budowniczy dorysował elementy, żeby były lepiej widoczne - np. dołek - pełna elipsa, z kreseczką do środka, albo fragmenty dróg (te elementy są bez aliasingu - od razu rzucają się w oczy na mapie cyfrowej... a na wydrukowanej pewnie i tak dodają pewności w terenie, a wyglądają jakby były na tej mapie od zawsze. ;)

4) kiedyś spotykaliśmy się na dworcach, dowiadując się dokąd jedziemy i nie wiedzieliśmy nawet skąd (i o której) w niedzielę wrócimy. Miało to swój urok (mi się bardzo wówczas, za czasów studenckich, podobało), ale te czasy minęły, świat przyspieszył. Jeżeli tę tradycję zmieniono na inną - podawanie tego samego dnia rano miejsca startu, a ostatnio - podanie go dzień wcześniej - to czy na przeszkodzie czemukolwiek stoi, aby chociaż z grubsza (!) dużo wcześniej podać, jak daleko ta baza będzie od Trójmiasta (powiedzmy do 20-30 km), albo w jakim czasie dojedzie się do niej autem? To nikomu nic nie powie, a poprawi uczestnikom planowanie. Właśnie z takiego ktoś uczestnik odpadł, nie dostawszy przez dłuższy czas żadnej odpowiedzi na FB. Z nim pewnie - jeszcze z 2-3 osoby z jego otoczenia.

Pamiętam tę sytuację z FB... I z jednej strony - rozumiem rozgoryczenie tej osoby. Z drugiej strony, wiadomo (to chyba jest gdzieś w regulaminie), że baza nie może być dalej niż 100 km, czyli maks 1,5h drogi z Trójmiasta. Najdalsze miejsca w których byłem, typu Rytel, Czarna Woda czy Swarożyn, były osiągalne właśnie w takim czasie. To chyba wystarczy do zaplanowania wyjazdu - wystarczy wiedzieć, że trzeba ruszyć "na 2h przed startem"... Choć, może dla kogoś istotne było to, że kończy pracę, dajmy na to o 17:00, więc startując o 18:45 mógłby zdążyć, gdyby Manewry były w Rumi, ale już nie zdążyłby dojechać do Wierzchucina... (na tyle wcześnie, by przygotować się spokojnie do startu).
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: eMGieBe w Marzec 26, 2019, 11:12:27 am
   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana).
Z tą kalibracją w 3dRerun to zawsze mam problem, aby dobrać dokładnie charakterystyczne trzy punkt na krańcach mapy. Zobacz teraz. Spróbowałem jeszcze raz skalibrować http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991 (http://3drerun.worldofo.com/2d/index.php?idmult%5B%5D=-550162&idmult%5B%5D=-548372&idmult%5B%5D=-548975&idmult%5B%5D=-549889&idmult%5B%5D=-549964&idmult%5B%5D=-549991)

Dzięki!
Jest chyba lepiej...
Widzę, że doszły dwa kolejne tracki... :)

Swoją drogą, fascynuje mnie, co się stało z osobą/zespołem "Zygzak" po PK13... wygląda, jakby uderzył "na azymut" do bazy... i, co ciekawe, nie najprostszą i najłatwiejszą drogą - czyli "drogami", a przez lasy, pola... a na końcu nawet przez rzekę... Ktoś coś wie, co tam się stało?
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: Daniel w Marzec 26, 2019, 12:30:43 pm
wygląda na to,ze to jakis błąd /przesuniecie GPS


Wątpię aby ta osoba tak szła. To by było bez sensu.


Co do map to trasy najtrudniejsze miały dla 3 punktów wycinkę map z samymi  poziomicami bez dróg .
Nazwane to jest mapa lidar ale defakto mapa liderowa nie ma poziomic  .

Odnaleźć się na takiej mapie jest ciężko .   ;)  Gdybym kiedys startował na BT  z taką wycinką to bym zapewne brał jakiegoś PS który jako pierwszy wpadnie  i szedł dalej .
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 26, 2019, 13:48:44 pm
Też Was zaskoczyło, że wzorcówki są w kolorze? Widzę tu pewną niekonsekwencję i konieczność uściślenia procedur u budowniczych. Ja budując trasę Z na minionym Darżlubie, do druku wysłałem mapę docelową, czarno-białą. Poświęciłem kilka minut na dopasowanie odcienia, by woda była wodą, poziomica poziomicą, las lasem. Kto się bawił choćby Picasą i trybem "sortowany czarno-biały" ten wie, jak diametralnie bardzo można w kilka sekund zmienić kompletnie nieczytelną czarnobiel na bardzo przyjazną.
Wielokrotnie poprawiałem poziomice w okolicy PK, wygładzając je, bądź też nieco pocieniając, by było czytelniej. Wystarczyło, że miejsce postawienia PK było parszywe, mapa miała być perfecto ideolo :)
 
Brak takiego działania dołożył nam na trasie Manewrów dużo niepotrzebnego trudu wymyślania, co jest czym. Na dzień dobry mój towarzysz nie dostrzegł rzeki przy bazie. Natarcie na PK3 mocno się skomplikowało, bo trafiliśmy na brzeg jeziora, które na mapie zlało się z lasem. PK8 stał nad oczkiem wodnym, które na mapie wyglądało jak zwykły dołek. Jakaś droga okazała się strumieniem itd itp. Niby zabawa, niby śmiesznie, a jednak niesmak trochę jest.
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 26, 2019, 13:56:17 pm
Dla chętnych można porównać z geoportalem np. PK4, 6, 10, 12, 14. Temat prosty - jak na 1:25k jest dramat, to szczegóły przenosi się z 1:10k.

https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/images/darzlub_2018/docs/mapy/D43_Z.pdf (https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/images/darzlub_2018/docs/mapy/D43_Z.pdf)
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: KWP w Marzec 26, 2019, 14:03:01 pm
Pamiętam tę sytuację z FB... I z jednej strony - rozumiem rozgoryczenie tej osoby. Z drugiej strony, wiadomo (to chyba jest gdzieś w regulaminie), że baza nie może być dalej niż 100 km, czyli maks 1,5h drogi z Trójmiasta. Najdalsze miejsca w których byłem, typu Rytel, Czarna Woda czy Swarożyn, były osiągalne właśnie w takim czasie. To chyba wystarczy do zaplanowania wyjazdu - wystarczy wiedzieć, że trzeba ruszyć "na 2h przed startem"... Choć, może dla kogoś istotne było to, że kończy pracę, dajmy na to o 17:00, więc startując o 18:45 mógłby zdążyć, gdyby Manewry były w Rumi, ale już nie zdążyłby dojechać do Wierzchucina... (na tyle wcześnie, by przygotować się spokojnie do startu).
Dla chcącego nic trudnego :) Tym razem bazy nie znałem. Ze statku zszedłem o 17:50 na BCT. Dojechałem równo na minutę -3, na szczęście Wypuszczacz dał złapać oddech, zawiązać buty i mapę wydał w minucie 10, a na moją prośbę wpisał minutę 9, bo stwierdziłem, że przynosi mi szczęście. I na to samo może liczyć każdy. Przy zapisach poprosić o minutę wczesną, o minutę późną. Minuty zna w czwartek, bazę 24h przed, nie popadajmy w skrajności.
Im więcej udogodnień, tym więcej marudzenia :P
Tytuł: Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
Wiadomość wysłana przez: jrk w Marzec 27, 2019, 07:33:23 am

Swoją drogą, fascynuje mnie, co się stało z osobą/zespołem "Zygzak" po PK13... wygląda, jakby uderzył "na azymut" do bazy... i, co ciekawe, nie najprostszą i najłatwiejszą drogą - czyli "drogami", a przez lasy, pola... a na końcu nawet przez rzekę... Ktoś coś wie, co tam się stało?
[/quote]
1. wersja hardcore: A było już wszystko jedno
2. wersja techno: GPS w komórce czasem szwankuje,