Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019  (Przeczytany 2187 razy)

Kopi

  • Wiadomości: 204
  • I do it my way
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 16, 2019, 14:49:47 pm »

Ech... Coś się te lata nie zgadzają....

https://www.marsze.skpt.gdansk.pl/manewry/2019/miejsce-imprezy-m2019
Bardziej doświadczeni InOwi traperzy pamiętają zapewne nawigację przy siarczystym mrozie i głębokim śniegu z edycji Darżluba, która odbyła się w tej miejscowości w roku 2011.


Także: "Łażenie po wydmach, wsłuchiwanie się w szum morza przy świetle księżyca dostarczyło uczestnikom niezapominanych przeżyć."

Wówczas nie było żadnego światła Księżyca (niemal w nowiu), było ciemno i piękne, mroźne, gwiaździste niebo  :P. Temperatura -7-8 C.
Jak najbardziej, wchodzenie (połączone ze zjeżdżaniem do tyłu) i zbiegiwanie z wydmy po świeżym, nienaruszonym śniegu i coraz wyraźniej dochodzący szum morza, do którego się zbliżało pamięta się do dziś. Piękne!    ::) :D
Zapisane

Łukasz

  • Wiadomości: 10
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 17, 2019, 07:16:24 am »

Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)
Zapisane

KWP

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 17, 2019, 19:03:33 pm »

Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)

Na BT, czy E ów punkt byłby na początku i mokre gacie od samego startu ;) Zresztą, tak w zasadzie było.
Zapisane

RobeCh

  • Wiadomości: 4
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 17, 2019, 20:24:06 pm »

Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna. Nie nudziłem się i nie zmieściłem się w czasie. Punkty niebanalne. Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)

Łukasz, chyba były tylko trzy opcje na dojście do PK15. Jedna z nich to właściwie nie dojście, a dopłynięcie ;) Druga opcja to nawrót przez metę, ale my zrobiliśmy ten punkt trzecim sposobem tj. idąc asfaltem na południe i na drugą stronę rzeki przez most za Słuchowem. Być może dalej, ale z naszych szybkich pomiarów na mapce wyszło, że niekoniecznie. Zdecydowaliśmy się na ten wariant tylko dlatego, żeby nie trafił nas szlag gdybyśmy mijali metę :)
Zapisane

Nulka

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 18, 2019, 18:21:50 pm »

No właśnie my wybraliśmy wariant koło mety, licząc że być może gdzieś pojawi się nowa droga, której nie było na mapie:) Drogi nowej nie było a baza wyglądała tak kusząco,  że weszliśmy i oddaliśmy kartę bez tego jednego PK. Test na silną wolę oblany:)
Trasa fajna, punkty w większości niebanalne,  ale czytelność mapy pozostawiała dużo do życzenia. Może za dnia widać co górka a co dołek, ale w nocy i lupa w kompasie nie pomagała.
Najfajniejszy punkt to ten na źródlisku i przejście przez uroczo szumiące strumyki. Mam nadzieję , że pstrągi w pobliskiej hodowli nie ucierpiały, po tym jak umyliśmy buty i nogi w tym strumieniu.
Zapisane

Tomaszx

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 18, 2019, 21:59:15 pm »

Prosiłbym o wrzucenie map na stronie. Wzorcówka jak rozumiem będzie za tydzień ...
Zapisane

Szymon

  • Wiadomości: 54
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 19, 2019, 07:21:57 am »

Według założeń trasy T, droga do PK15 wiodła przez most w Słuchowie i dla takiego wariantu była liczona długość trasy i limit czasu. Jeśli ktoś zdecydował się na skrót i znalazł/zbudował gdzieś jakąś kładkę, lub zdołał przeskoczyć, to był do przodu (teoretycznie).

Czytelność mapy była gorsza, bo podkład nie miał skorygowanego kontrastu. Wybaczcie, mój błąd.

czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E?
Taki zwyczaj, że na danej trasie jest jeden lub kilka punktów o trudności tras z półki wyżej :)
Zapisane

Gonsuh

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 19, 2019, 09:46:44 am »

Krótka relacja z trasy Z

Krótka relacja z trasy Z. Po wyjściu z bazy od razu robimy błąd. Nie dostrzegam, że punkt jest po drugiej stronie rzeki i zamiast ze szkoły w lewo, to idziemy w prawo. Kosztuje nas to 10 minut czasu, jak się orientujemy i rozproszenie już na starcie. Z tego wynika pośpiech przy braniu jedynki na rzece i brak weryfikacji punktu do zakrętu rzeki (przepustu nie widzieliśmy). W efekcie bierzemy wcześniejszego stowarzysza zamiast dobrego punktu. Dalej tniemy wszystko, co się da i na dwójce lądujemy wariantem drogowo-azymutalnym. Znajdujemy 2 punkty, ale po chwili weryfikacji bierzemy prawidłowy (decyzja z rzeźby terenu). Trójka z dużej drogi przez rozwidlenie leśne i dwie przeprawy przez źródliska. Najkrótsza i najbardziej mokra, ale nawigacyjnie punkt w miarę prosty. Czwórka drogami i końcówka na azymut. W naszej ocenie punkt stał nie tam, gdzie na mapie - w dołku, który jest na W od gazociągu, co było trochę mylące i zajęło chwilę na weryfikację, ale na tyle blisko, że słusznie uznaliśmy, że to nie może być nic innego. Do 5 wycięliśmy praktycznie na azymut i końcówkę po drodze, precyzyjnie, stał, gdzie miał stać na granicy kultur. 6 z drogi na daleki azymut. Najpierw pod wielką wydmę - super, potem widzimy stowarzysza, ale za bardzo się świecił w lesie, żeby mógł być punktem trasy Z, więc szukaliśmy dalej, tym bardziej, że z parokroków wychodziło nam ok. 30 dalej. Udało się znaleźć punkt, a potem piękny reper przy nim! Na 7 poszliśmy drogą. Były 2 punkty koło siebie, ale wzięliśmy dobry na azymut. Do 8 poszliśmy drogą nie zaznaczoną na mapie, którą znałem przypadkowo, bo rok temu byłem tu na grzybach. Doszliśmy prawie do samej plaży wygodnie i na rzeźbę, mijając stowarzysza bierzemy punkt z młodnika. Prawdę mówiąc myślę, że wzięcie tego punktu od południowego wschodu było ciężkie w tym terenie, także cieszę się z tego wariantu. Punkt był trudny, mapa niewyraźna, ale daliśmy radę. To podejście do punktu sprawiło nam najwięcej satysfakcji na trasie. Potem szybciutko z powrotem do drogi i na ognisko. No właśnie - szybciutko, potykam się na korzeniu i wywijam pięknego orła prosto łbem w piasek, suuuper. Na szczęście nic się nie stało. Na ognisku jest Kasia i Natalka, grają na gitarze, Michał robi zdjęcia, są inne drużyny, chwilę gaworzymy, jak komu poszło, jest cudownie. Po ognisku poszło nam słabo. Najpierw Krzysiek potyka się o korzeń i niby drobiazg, ale gubi latarkę, chwilę to trwało zanim się wszystko pozbierało, ale dekoncentracja powoduje, że z liczenia nici. W rezultacie źle namierzona droga w prawo, w efekcie stowarzysz na 10. Tu popełniliśmy serię błędów wynikających głownie z dekoncentracji po ognisku. Co więcej zorientowaliśmy się, co się stało, ale za daleko, żeby był sens wracać. Przelot do 11 z bardzo malowniczym przejściem przez kanał po beli siana :) i dalsze taplanie się w wodnych kanałach zgodnie z nazwą trasy. Krzysiek znajduje punkt na rogu kanałków szybko i lecimy dalej. 12 wycięte na daleki azymut od końca linii energetycznej. Na końcówce troszkę nas zniosło, ale ratunek przyszedł z granicy kultur, która na szczęście była widoczna. Punkt wzięty prawidłowo. Do 13 drogami - w miarę gładko, choć wolno. Do 14 wariant azymutalny z rzeźbą terenu, końcówka wzdłuż kanałków z weryfikacją - który to - od północy. Stąd myślę, że punkt nie stał na 2 kanałku od północy - tak, jak na mapie - ale bliżej trzeciego z SE strony dużego krzaka, jakieś 10PK, ale w granicy błędu, więc wzięliśmy bez wahania. Na tym odcinku Joasia źle staje nogą i do bazy kuleje, więc straciliśmy jeszcze kilka minut na koniec. Przelot do bazy już gładki, niestety po czasie. Trasa dobrze przygotowana i ciekawa, nie była trywialna i dobrze policzona czasowo. Te błędy, które popełniliśmy zostały brutalnie obnażone w PSach i czasie spóźnień (bardzo dobrze wyliczony czas na trasę!). Pięknie dziękujemy Irkowi-konstruktorowi trasy i wszystkim ORGom za cudowną imprezę, pogoda dopisała i świetnie bawiliśmy się w lesie, a o to własnie chodzi! Uczciwe czwarte miejsce, choć była szansa realnie na drugie.
Zapisane

KWP

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 21, 2019, 16:20:26 pm »

Do 14 wariant azymutalny z rzeźbą terenu, końcówka wzdłuż kanałków z weryfikacją - który to - od północy. Stąd myślę, że punkt nie stał na 2 kanałku od północy - tak, jak na mapie - ale bliżej trzeciego z SE strony dużego krzaka, jakieś 10PK, ale w granicy błędu, więc wzięliśmy bez wahania.

Otóż to, na mapie 1:25k kanałków jest kilka, a w rzeczywistości odrobinę więcej ;) A cały myk polega właśnie na tym, żeby wejść w ten narysowany na mapie. Myśmy atakowali od razu z PK13 wycinając azymut na wschód, łapiąc skraj górki. I tak do drogi. Tam przekonałem Mariana, że nie ma opcji żebyśmy się jednocześnie pomylili w wycinaniu takiego azymutu, więc szybko wytypowaliśmy pierwszy z brzegu kanał na południe od nas. Stamtąd metodą tarana/amfibii śledziliśmy przebieg, aż do lampionu.
Zapisane

eMGieBe

  • Wiadomości: 139
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 24, 2019, 16:35:27 pm »

Witam! :)

Cieszę się, że jednak forum jeszcze żyje - nawet, jeśli jest to rozrywka "tylko dla dinozaurów". ;)

Przez ostatnich kilka edycji startowałem na trasie Tk, bo miałem obawy, czy po kontuzji i operacji, dam radę przejść pełną trasę T. Ostatecznie okazywało się, że niepotrzebnie się obawiałem, gdyż za każdym razem po Tk miałem zapas sił... stąd w tym roku wybór padł na trasę T, w całej okazałości...

Okazało się, że choć fizycznie w miarę dałem radę, to trasa w kilku punktach okazała się bardzo wymagająca kilka punktów pomimo czesania, nie udało się znaleźć, więc po drodze zgarnąłem kilka stowarzyszy... na początku szacowałem ich ilość na 2-3... na mecie okazało się ich aż 5! Do tego deszcz padający od północy zbudował niesamowitą, błotnisto-mokrą scenerię... :)

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.

Oto krótka relacja z przejścia (podejrzewam, interesująca jedynie dla Budowniczego i innych idących trasą T):
PK1 - wyjście z bazy, wejście kolejnymi uliczkami w las, odmierzenie odległości od granicy lasu i potem granicą kultur, wraz z liczeniem kroków. Po odliczeniu nie znalazłem punktu, poszedłem trochę dalej, granica kultur skręcała na wschód, nawet lekko na południe, więc wiedziałem, że jestem za daleko - zawróciłem i znalazłem lampion odwrócony na wschód (przez co był niewidoczny od strony najścia). Wziąłem i ruszyłem dalej
PK2 - tu zgarnąłem pierwszego stowarzysza - pomimo odmierzenia kroków na północ od ostatniego skrzyżowania dróg i znalezienia tego wzgórza, to po zejściu z niego i pomimo czesania, nie znalazłem lampionu. Po spędzeniu 10 minut na szukaniu, znalazłem lampion bardziej na wschód, wziąłem i poszedłem dalej...
PK3 - tu zgarnąłem drugiego stowarzysza - podszedłem od zachodu, zacząłem iść na wschód i odmierzać kroki wzdłuż młodnika. Okazało się jednak, że kreska na mapie to nie droga, a rzeka. ;) Zawróciłem do drogi na zachodzie, podszedłem na północ i tym razem ruszyłem na wchód po drugiej stronie rzeki. Odliczyłem kroki, szukałem punktu... oglądałem drzewa po obu stronach i ponownie, zgodnie z zasadą "nie szukania dłużej niż 15 minut", w momencie, w którym nie znalazłem lampionu, poszedłem dalej i zgarnąłem stowarzysza...
PK4 - tu, idąc drogą, zastanawiałem się, czy namierzać się tą "przecinką"... postanowiłem jednak wcześniej skręcić na północny wschód, odmierzyć odległość do granicy kultur i potem wejść na północny zachód i odmierzyć do "przecinki"... Okazało się, że to nie "przecinka" a "ciek wodny". Ale lampion był tam, gdzie powinien, więc tu było dobrze - wziąłem i poszedłem do PK5.
PK5 - namierzyłem się na północ przecinką, trafiłem na to nienaturalnie wysokie wywyższenie i poszedłem łukiem na wschód aż do siodła - tam po drodze widziałem jednego stowarzysza, potem mój punkt, który wziąłem, a wracając północnym wzniesieniem, widziałem kolejnego stowarzysza...
PK6 - idąc tym wzniesieniem na zachód, dałem się skusić drodze, która przecinała wzniesienie. Ta droga miała zaprowadzić mnie równiutko na zachód, bym mógł namierzyć się na PK6. Okazało się jednak, że droga szła dość długo na południe (przez teren na mapie zasłonięty przez łunę od płomienia olimpijskiego) i gdy wyszedłem na terenie bazy Szklana Huta, wiedziałem, że bliżej mi do Pk7 niż PK6. Już wtedy też wiedziałem, że tę trasę będzie bardzo trudno przejść w limicie (a ja chodzę na marszena orientację, a nie biegi na orientację)... po prostu nie biegam - chodzę... dlatego postanowiłem odpuścić PK6...
PK7 - tu ciekawostka - mogłem przyśpieszyć na ubitej drodze, ale potem, gdy droga przecinała linię energetyczną droga wykonywała taki łuk, który wydawało się, że skręca tylko trochę i wciąż jedzie na zachód, choć powinna bardziej na południe... Trzy razy to sprawdzałem, aż znalazłem odpowiednią przecinkę, by prawidłowo namierzyć się na punkt. Ale w końcu się udało.
PK8 - licznie kroków, trafienie na odpowiednią przecinkę, liczenie kroków, dojście do odpowiedniego miejsca, skąd azymut + liczenie kroków = punkt.
PK9 - ognisko. Lubię, kiedy są one w dalszej części trasy - jest takie poczucie, że do bazy jest bliżej niż dalej... a to miłe uczucie. O wiele gorzej mi się szło na trasach, gdzie ognisko było 5 punktem z 14... :)
PK10 - wyjście z ogniska tylko po 30 minutach, żeby nie wystygnąć... zaczęło kropić... i od razu trudny punkt. Po dojściu do przecięcia dróg oraz znalezienia przecinki na granicy kultur, okazuje się, że nie da się "tak po prostu pójść na azymut i odliczyć kroki", bo młodnik jest tak gęsty, że nie da się w niego po prostu wejść... Poszedłem dalej kilkanaście metrów na południowy wschód, znalazłem luźniejszy las, wszedłem na północ, po czym skręciłem na zachód i szukałem punktu "od strony lasu"... tam już miałem tak bardzo dość, że wziąłem pierwszy lampion, jaki znalazłem... na szczęście, był to lampion prawidłowy. :)
PK11 - dalej na południe z lekkim wschodem, znalezienie przecinki na wschód, liczenie kroków, znalezienie przecinki na południowy wschód, liczenie kroków, dojście do miejsca do namierzania się, azymut, odliczenie kroków... i doszedłem do granicy między lasem a niskim młodnikiem... szukałem, szukałem... nie znalazłem punktu, zawróciłem wgłąb lasu i znalazłem lampion... i choć miałem podejrzenia, to czas naglił - wziąłem (jak się okazało trzeciego stowarzysza).
PK12 - dalej przecinką na południowy wschód, aż do dużej drogi, jeszcze trochę na południe, do prawidłowej przecinki, i potem na północ z lekkim wschodem, liczenie kroków, aż dojście do okolic PK12. Tam wziąłem azymut i byłem pewien, że punkt powinien być na górce, bo tak to wyglądało. Wszedłem na górkę, akurat była tam granica między młodnikiem a starszym lasem, więc wyglądało to na idealne miejsce na punkt... ale po 10 minutach szukania nie znalazłem nic w tej okolicy... zacząłem więc szukać bardziej na północ, tam w dołku znalazłem punkt... podejrzany, ale czas naglił (hasło tegorocznego marszu), więc wziąłem (czwartego stowarzysza) i poszedłem dalej.
PK13 - przecinka, droga, liczenie kroków... dojście od południa na PK13 - co ciekawe, bezpośrednio od drogi przecinka nie była widoczna - dopiero po wejściu w las było ją po chwili widać. Odmierzyłem kroki, ale gdzieś w 2/3 drogi przecinka zniknęła. Poszedłem dalej prosto, nie znalazłem punktu, poszedłem dalej, zakręciłem się, padał deszcz, zawróciłem, znalazłem lampion... nie miałem pewności, czy to to, ale wziąłem, bo czas naglił... tym razem prawidłowy punkt. :)
PK14 - szedłem na wschód północną drogą, liczyłem kroki do skrzyżowania, potem na północny wchód i od północy namierzyłem się na "siodło". Wydawało mi się, że dobrze się namierzyłem, bo trafiłem prosto na punkt. Jak się okazało - był to stowarzysz.
PK15 - no i ostatni "punkt morderca"... o którym było już tutaj wcześniej pisane:
Trasa T bardzo fajna, długa i dość trudna.[...] Mam tylko pytanie odnośnie PK15. Czy ktoś znalazł jakies sensowne podejście do tego punktu (nie licząc trasy na około przez metę)? Wg mnie nie było tam żadnego przejścia bez pływania w rzece. Drobna sugestia / pytanie - czy tego typu punkty nie powinny raczej znaleźć się na BT lub E? Gratulacje , jeśli komuś się udało :)
Byłem pewien, że przez poprzednie decyzje (odpuszczenie PK6 oraz nie szukanie dłużej niż 15 minut pozostałych punktów) mam na tyle dużo czasu, by znaleźć go i dojść do bazy w limicie. Od PK 14 doszedłem idąc na wschód do pierwszej dużej drogi, potem dalej do drugiej. Przeszedłem obok pomnika i cmentarza, przesuwając się na wschód. Postanowiłem namierzyć się od północy - najpierw droga, potem małym jarem w dół... doszedłem do jakiejś przyczepy kempingowej i dużej ilości zużytych opon (w bazie już oglądając mapy googla zobaczyłem, że jest tam chyba jakiś tor motocrossowy). Dalej zaczynał się młodnik na terenie podmokłym. Prosto na południe prowadził ciek wodny... po cichu liczyłem, że ciek wodny potem skręca na zachód i tam zaczyna się ten jar, na którego końcu miał być punkt... ale każdy kolejny krok na tym podmokłym terenie powodował, że coraz wyraźniej było słychać rzekę... No i doszedłem do końca cieku... do takiej, na oko, 4 metrowej, głębokiej rzeki... a ja nie jestem z tych, którzy wchodzą w taką rzekę po pas... Dłuższa analiza mapy, uświadomienie sobie, że zawracając musiałbym przejść jakieś dodatkowe 2-3 kilometry... i wtedy, lekko na zachód od cieku wodnego zobaczyłem przewrócone drzewo. Była 3:00, ja byłem już zmęczony (i spóźniony) drzewo było porośnięte mchem, przemoczonym od deszczu. Bardzo ślisko. Gdyby to było gdzieś w środku trasy, pewnie bym zawrócił... ale stwierdziłem "Cóż... jak się skąpię, to przynajmniej mam blisko do bazy"... I tak, ostrożnie, krok po kroku, w wielkim skupieniu przeszedłem na drugą stronę... Nie był to koniec przygód - potem trzeba było pokonać około 10m prawie pionowego przewyższenia, by wejść na górę i potem przejść na wschód, by dojść do krawędzi jaru... i potem już wzdłuż jaru, po jego zachodniej krawędzi doszedłem do "wejścia do jaru", gdzie jedna dwuosobowa grupa robiła sobie zdjęcie z punktem. Rzuciłem jakimś tekstem w stylu "Ten punkt to niezły żart, co nie?" ale nie uzyskałem odpowiedzi... ;)

... i tak, zmęczony, mokry i zrezygnowany, doszedłem do bazy. Do tego ubzdurałem sobie, że mamy "siedem i pół godziny" na dojście do bazy - okazało się, że było to 440 nie 450 minut... Więc ostatecznie, na mecie 24 minuty (a nie 14 minut) spóźnienia... 1 BPK i 5 PSów...

Tegoroczna trasa T sprowadziła mnie trochę "na ziemię". Już kilka razy byłem blisko podium na trasach T, ale jeszcze nigdy trasy T nie wyzerowałem (trasy TK, owszem, udawało się)... tym razem było jeszcze gorzej, bo już na stracie widziałem, że trasa jest o jakieś 2-3 km dłuższa niż zazwyczaj, do tego kilka punktów, które trudno było dobrze namierzyć (trudne do odczytania dołki czy górki)...

Mój track umieściłem na "3D Rerun":
http://3drerun.worldofo.com/index.php?id=-548975&type=info
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy. Moja była tak pognieciona i zmoczona, że nie nadawałaby się do sensownego skalibrowania scanu. I tu mała uwaga / sugestia do Orgów - rozumiem, że na wzorcówkę czekamy do "tydzień po imprezie", bo można ją zweryfikować dopiero podczas ściągania lampionów... Ale co stoi na przeszkodzie, by wraz z "wynikami z bazy" opublikować w PDFach przynajmniej mapy tras? Tak, abyśmy mogli swoje tracki nakładać na w miarę dokładne mapy, a nie na scany czy zdjęcia zniszczonych map z trasy? Takie szybsze udostępnienie plików pomogłoby w przeglądaniu swojego tracka "na świeżo", tuż po przejściu trasy, kiedy to emocje są jeszcze świeże.

Generalnie, jak zwykle - fajna przygoda, deszcz, pot i zmęczenie... choć trochę irytacji i rezygnacji z powodu samej trasy i mapy... Pozostaje niedosyt... i chęć lepszego startu na Darżlubie w grudniu.

Podziękowania i pozdrowienia dla Orgów! :)

Michał Giorew, eMGieBe

Zapisane

"All You Have To Decide Is What To Do With The Time, That Is Given To You"
(Gandalf / J.R.R. Tolkien's "The Lord Of The Rings")

RobeCh

  • Wiadomości: 4
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 24, 2019, 22:23:03 pm »

Mój track umieściłem na "3D Rerun":
http://3drerun.worldofo.com/index.php?id=-548975&type=info
... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.

Już jest :)

Była 3:00, ja byłem już zmęczony ...
...doszedłem do "wejścia do jaru", gdzie jedna dwuosobowa grupa robiła sobie zdjęcie z punktem. Rzuciłem jakimś tekstem w stylu "Ten punkt to niezły żart, co nie?" ale nie uzyskałem odpowiedzi... ;)
To byliśmy my :) Po zrobieniu kilometrów przez most w Słuchowie, chcieliśmy zrobić sobie pamiątkową fotę przy tym punkcie i spadać na metę. Szacun dla Ciebie za sforsowanie rzeki!
Zapisane

eMGieBe

  • Wiadomości: 139
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 25, 2019, 09:29:00 am »

... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.
Już jest :)

   O... Dzięki... Zaraz biorę popcorn i oglądam tracka! :)

   Pytanie... skąd Ty masz kolorową mapę?! :)

To byliśmy my :) Po zrobieniu kilometrów przez most w Słuchowie, chcieliśmy zrobić sobie pamiątkową fotę przy tym punkcie i spadać na metę. Szacun dla Ciebie za sforsowanie rzeki!

   Trudno to nazwać "sforsowaniem", bo drzewo, choć mokre i śliskie składało się z dwóch pni i sterczących konarów, więc nawet się dało przejść równomiernie rozkładając ciężar na obu nogach i było czego się złapać... no ale, ryzyko istniało i serce biło szybciej...  :)
    Mam nawet fotkę, zrobione starym telefonem, więc niewiele widać - Nowy, rejestrujący track i liczący kroki, miał już 5% baterii i nie pozwalał włączyć lampy błyskowej w aparacie. ;P Choć ruszając z bazy był naładowany na 100% - jednak szukanie zasięgu w lesie, przy braku zasięgu, zdecydowanie drainuje telefon - [mental note: włączać tryb samolotowy - bateria powinna wystarczyć na dłużej].

   Oto ile udało się wyciągnąć z tej foty po maksymalnym rozjaśnieniu w PhotoShopie:
   

   EDIT: Widzę, że coś się nie wyświetla poprawnie, więc zamiast zdjęcia wklejam link:
   https://www.dropbox.com/s/7azb0uswtvqgxke/20190117_drzewo_levels_small.jpg
Zapisane

"All You Have To Decide Is What To Do With The Time, That Is Given To You"
(Gandalf / J.R.R. Tolkien's "The Lord Of The Rings")

eMGieBe

  • Wiadomości: 139
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 25, 2019, 10:12:16 am »

... ale do tej pory nikt nie umieścił tam mapy.
Już jest :)

   Obejrzałem zapis tracka. Fajnie się to ogląda, wiedząc, że choć jest prawie godzina przesunięcia na starcie, to na PK15 się spotkamy. ;)

   Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mapa jest przesunięta (źle skalibrowana). Tracki wyświetlają się o jakieś 2mm bardziej na północ i 2mm bardziej na wschód. W przypadku kluczowych punktów kontrolnych, na których były PSy, to dość istotne przesunięcie (bo to jest właśnie te 50m w terenie, czyli różnica między PK a PS).

   Nie zmienia to faktu, że teraz, patrząc z perspektywy czasu (i suchego, ciepłego pokoju) wydaje się, że popełnione przeze mnie błędy są wręcz "szkolne"... Ale cóż - tak to jest, jak się idzie na pewniaka... a za pośpiech się płaci... PSami. ;)
Zapisane

"All You Have To Decide Is What To Do With The Time, That Is Given To You"
(Gandalf / J.R.R. Tolkien's "The Lord Of The Rings")

KWP

  • Gość
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 25, 2019, 16:01:18 pm »

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)
Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)
Poziom Z, to jakby nieco inny temat, bo relatywnie krótszy dystans po liniach prostych nijak się ma do rzeczywistego. Albo dokładasz drogi x2, więc trzeba się śpieszyć, albo chcąc oszczędzić km-ów ładujesz solidne azymuty eksploatując mózg i wyobraźnię do granic. Nam wyszło ok. 26km, gdzie bynajmniej nie oszczędzaliśmy się i dość często stosowaliśmy autorskie warianty bagienno-pływackie :D
Zapisane

eMGieBe

  • Wiadomości: 139
Odp: XLV Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" - 16/17 marca 2019
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 25, 2019, 16:24:44 pm »

Uważam, że trasa w kilku miejscach była mocno powyżej tego, do czego przywykłem na trasach T. Za dawnych lat trasa MT miała 14 km w linii prostej między punktami, T miała 17... W tym roku oficjalnie 19. D o tego mapa - szczególnie problematyczne były fragmenty, gdzie nie było pewności, czy ta elipsa to górka czy dołek, więc po prostu po dojściu w okolice punktu i odmierzeniu azymutu i odległości, sprawdzało się, czy tam jest górka czy dołek... :/ A przecież nie chodzi o to, żeby "zgadywać" a o to, żeby wiedzieć.
Inwestycja w lupkę niestety jest niezbędna. W końcu to ogarnąłem i pierwszy raz w życiu nie musiałem przecierać w nieskończoność oczu i okularów, żeby rozwikłać takie zagadki :)


Tu akurat problemem nie była lupa, a brak kontrastu, do którego autor mapy trasy T się przyznał na tym forum. Poza tym, znana jest nie od dziś procedura mocnego skracania kreseczek sugerujących, czy dana poziomica to górka czy dołek... co nie zawsze jest fajne. ;)

Informacja o wydłużeniu dystansu była podana wcześniej. Moim zdaniem to dobry pomysł, gdyż jak dotąd przeskok z poziomu T na poziom BT był gigantyczny. Zarówno kondycyjnie, jak i nawigacyjnie. Dzięki wprowadzeniu kategorii TK, można wydłużyć T, by przynajmniej w kwestii kondycji zmobilizować rozwój uczestników :)

MT - T - > 14 - 17 - 3km
T - BT - > 17 - 21 - 4km
BT - E - > 21 - 25 - 4 km
Te podziały wydawały się sensowne.
W opcji T-19 skok między MT do T jest duży, bo 5km, a od T do BT tylko 2...
Poza tym, z założenia Zka i Tk miały być uzupełnieniem małych odległości (14-15km) z trudnościami tras T (Tk) i E (Z)...

Zresztą... Nikt tu nie narzeka... Wydaje mi się, że zarówno ja, jak i inni uczestnicy po prostu porównują tegoroczną trasę T, do tras T z innych lat... To wyraźnie widać po wynikach tegorocznej trasy T...
Zapisane

"All You Have To Decide Is What To Do With The Time, That Is Given To You"
(Gandalf / J.R.R. Tolkien's "The Lord Of The Rings")